Gry i gierki wstępne


Nie napatrzyłem się jeszcze do syta na ten cud. Próbowałem wyprostować się gwałtownie w łóżku, aby patrzyć za nią, za cudem, za ludzką, życzliwą istotą. Chciałem wesprzeć się na krawędzi łóżka, ale to mi 320 się nie udało. Tam gdzie była zawsze moja prawa ręka, palce i nadgarstek, poczułem coś obcego, gruby, duży, biały kłąb, widocznie jakiś wielki opatrunek. Patrzyłem zdziwiony na to białe, grube, obce na mojej ręce, zrazu nie rozumiejąc nic; potem zacząłem powoli pojmować, gdzie byłem, i zastanawiać się, co mogło się ze mną dziać.

Copyright © 2017 Snussklep.pl